Czy warto uczyć się WordPressa, w 2021 roku?

WordPress 11 stycznia 2021

Mamy prawie połowę stycznia, 2021 roku.

Z każdym miesiącem, widać coraz więcej rozwiązań automatyzujących pracę programistów, a te same zadania, które kiedyś były uważane za wymagające, cały czas stają się prostsze.

Przez co praktycznie codziennie da się usłyszeć zdanie, że jako programiści musimy znać coraz więcej i więcej technologii, narzędzi i ogólnie – umiejętności. Słyszy się to mam wrażenie częściej, niż wypuszcza tutoriale, związane z tymi wszystkimi rzeczami, których wymaga od programistów rynek pracy.

Wiesz co? Ten artykuł ma też wersję wideo!

I jak w takim świecie, może odnaleźć się WordPress?

Ten sam WordPress, który ma już ponad 17 lat i ten sam CMS, który przez tak wiele osób, od kiedy powstał, nie jest szczególnie poważany w tym naszym internetowym światku.

Za element, który pozwala tworzyć proste stronki lub małe blogi, na których jesteśmy w stanie napisać, co jedliśmy na śniadanie.

Jak się okazuje, pomimo tych wszystkich opinii, odnajduje się on świetnie!

Jako osoba, która w WordPressie tworzy już jakieś 3 lata, widzę, że bardzo dobrze balansuje on między narzędziem do tworzenia prostych i funkcjonalnych stron, a czymś, co jest przydatne, przy tworzeniu nieporównywalnie bardziej skomplikowanych serwisów.

Co w efekcie oznacza, że ma bardzo mały próg wejścia, ale pozwala zanurzyć się bardzo, bardzo głęboko.

Zaczynamy od klasycznego front-endu. Później prostych funkcji, bazujących na PHPie, przy tym możemy poznawać czystego PHPa, SQLa. Dalej wchodzimy w składnię JSX, przy okazji Gutenberga, aż wreszcie, jesteśmy w stanie wykorzystywać WordPressa, jako Headless CMS, działający po API, w tle stron, opartych już o np. Reacta, Vue lub tak naprawdę o cokolwiek tylko zechcemy.

Co w połączeniu, z zapotrzebowaniem na rynku, czyni go cały czas świetnym wyborem, szczególnie dla osób, które chcą zacząć pracę w IT

Umówmy się, z WordPressa korzysta prawie 40% Internetu.

Oczywiście, są to o tyle nieobiektywne statystyki, że wiele z tych witryn, to małe strony, dlatego oczywiście, będzie ich więcej, niż stron w technologii, stricte stworzonej, dla większych serwisów.

Ale mój drogi lub moja droga. 40%. Nie wiem, jak na Tobie, ale na mnie robi spore wrażenie. Szczególnie, gdy zwrócimy uwagę, że wszystkich serwisów internetowych, mamy w tej chwili ponad 1,8 miliarda, to daje nam to około 700 000 000 stron. Chora liczba.

Czyli w skrócie, wchodząc w prostą na początku technologię (do czego na początku może wystarczyć nawet dawka HTMLa, CSSa i odrobinę JSa), możemy zajmować się już tak ogromnymi połaciami Internetu.

I to widać, w ofertach pracy, czy zleceniach dla freelancerów

W żadnej innej technologii, freelancerzy nie mogą tak przebierać. Na pracę na pełny etat, też nie można narzekać.

Dzięki czemu osoba, która chce wejść w IT i rozpocznie od prostego front-endu, a później WordPressa, nie musi walczyć o swoją pierwszą pracę 6, 8, czy 12 miesięcy, a może zdobyć ją nawet po chwili intensywnej nauki. A nawet jeśli nawet nie, to łapie się pojedynczych zleceń, dzięki czemu, już często ociera się o ten nasz programistyczny światek.

A to w efekcie, daje jej znacznie więcej doświadczenia, niż mogłaby zyskać, klepiąc projekty czysto dla swojego rozwoju i licząc na to, że w końcu zostanie wybrana, do swojej pierwszej pracy.

Ale czy to oznacza, że jest tylko prosto i różowo?

Oczywiście, że nie, nie ma rzeczy na świecie, która byłaby jednoznacznie prosta i dobra (a w tym połączeniu, to już w ogóle nie ma szans).

A szczególnie nie mogłoby być tak w przypadku WordPressa, bo te wszystkie głosy, o których wspominałem na początku, musiały się skądś wziąć.

W końcu WordPress ma też wady i jedną sporą pułapkę

Ostatnio sporo rozmawiałem o tym ze znajomymi „po fachu” i jak się okazało, identyfikujemy bardzo podobne bolączki WordPressa.

Po pierwsze – jest trochę posklejany, czasami nawet na szarą taśmę. W końcu ekstremalnie trudno jest prowadzić projekt open source, przez 17 lat, dbając jednocześnie o to, aby 700 miliardów stron, było względnie wspieranych.

Po drugie – jego wielka zaleta, czyli powszechność, jest jego wielką wadą. Przez to, że każdy może rozwinąć swojego WordPressa, o dodatkowe wtyczki, poprosić kogokolwiek o dopisanie czegoś nowego, a na użytkownikach spoczywa spora odpowiedzialność, aby dbać o daną stronę, witryny na WordPressie, bywają podatne, wolne, czy po prostu potrafią się popsuć, na przykład przez aktualizację wtyczki.

I po trzecie (i tu jest ta pułapka) – CMS ten, w pewnym momencie zaczyna nas ograniczać, jako developerów.

I tak, tworząc rzeczy, w oparciu o WordPressa, możemy popaść w sporą pułapkę, wygodnej rutyny, w której działamy na prostych rzeczach i zwyczajnie się nie rozwijamy, pracując na bazie tego, co już poznaliśmy.

Natomiast w samą tę pułapkę, oczywiście możemy nie wpaść

Dlatego wspominałem na przykład o Gutenbergu i konceptowi Headless CMSów! Bo w momencie, gdy złapiemy taką rutynę, znając dajmy na to Gutenberga, a tym samym część składni Reacta, jesteśmy w stanie łatwo przejść, właśnie do Reacta, jeśli tylko nie pozwolimy sobie na to, by ugrząźć komforcie prostej pracy.

A wtedy, w samym Reactcie złapiemy pracę znacznie, znacznie szybciej, niż osoba, która zaczyna od niego.

Dlaczego?

Bo mamy realne doświadczenie, z samego IT, które będzie zawsze nieocenione w nowej firmie oraz obycie z rozwiązywaniem najróżniejszych problemów, które napotkaliśmy, pracując w samym WordPressie!

I tak oto, kulka rozwoju, staje się kulą, a później rośnie, rośnie, rośnie, a my idziemy z naszą karierą dalej i dalej!

Dlatego właśnie uważam, że WordPress jest cały czas tak wartą nauki technologią, szczególnie na początku kariery

Pozwala niezwykle łatwo i szybko wejść w branżę.

Zapewnia dobre stawki już na początku, a czasami (szczególnie w przypadku pojedynczych zleceń) wynagrodzenia wykraczające znacznie poza to, co pozornie oferuje rynek.

Do tego, daje bardzo wiele możliwości rozwoju i otwiera ogrom ścieżek, którymi później można pójść, w dalszej drodze zawodowej. Bez względu na to, czy wybierze się pracę na etat, drogę freelancera, czy przedsiębiorcy.

Dlatego po tych 17 latach od powstania WordPressa uważam, że cały czas warto się go uczyć – szczególnie, gdy jesteś na początku swojej kariery ☀️

Komentarze

Może dodasz coś od siebie?