7 narzędzi i materiałów do nauki języka angielskiego, o których możesz nie mieć pojęcia

Nauka 8 minut czytania

Język angielski, bez względu na to, czy byśmy tego chcieli, czy też nie, jest i w najbliższej przyszłości na pewno będzie blisko nas.

Dlatego warto się go porządnie nauczyć! Dla komfortu psychicznego, i przede wszystkim, wolności.

Bo w końcu, nie ma wolności, bez możliwości.

A w obecnym świecie, nie ma naprawdę wielu możliwości, bez angielskiego.

Dlatego chcę przekazać Ci 7 materiałów, z których na co dzień korzystam do nauki tego języka i uważam za niezwykle pomocne!

1.Vocabulary.com (strona internetowa)

Świetny serwis, z bardzo intuicyjną wersją mobilną, mający też swoją aplikację. Niestety w momencie, gdy piszę ten tekst, sama aplikacja zniknęła z Androida, ale bardzo możliwe, że gdy to czytasz, już tam się znajduje. Na iOSie, cały czas jest dostępna, chociaż kosztuje kilka dolarów.

Ale do rzeczy – sam system uczy nas tak, jakbyśmy byli dzieckiem (mniejszym lub większym) i mieszkali w kraju, gdzie głównym językiem jest właśnie angielski.

Co to dokładnie oznacza?

Aplikacja jest w całości po angielsku i szkoli nas z słów i mniejszych zwrotów, oferując kilka rodzajów zadań:

I gdy wybierzemy już poprawną opcję, otrzymujemy słownikową definicję danej frazy, dzięki czemu możemy poznać jej wszystkie znaczenia, a dodatkowo uczyć się przez samo czytanie właśnie tej definicji!

Do tego, za każdy poprawny wybór otrzymujemy punkty, a za punkty – rangi. Co też jest pozytywne, w końcu odrobina grywalizacji jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

I jeszcze warto zaznaczyć, że sam słownik dostępny jest też jako osobna podstrona, chociaż do tematu samych słowników jeeeeszcze wrócimy.

2. DeepL (przede wszystkim aplikacja desktopowa)

Najciekawszy translator, jakiego znam. Bardzo dobrze radzi sobie z gramatyką, często lepiej, niż na przykład najpopularniejsze rozwiązanie od Google’a i dodatkowo, ma naprawdę cudowną aplikację na komputery:

…której główną funkcją jest automatyczne tłumaczenie kopiowanego tekstu.

Wystarczy 2 razy wcisnąć klawisz “c”, podczas kopiowania, aby nasze okienko automatycznie pokazało się, przetłumaczyło nasz tekst i pozwoliło go skopiować lub zastąpić za pomocą przycisków na dole.

Wobec tego, dla Windowsa samym skrótem będzie oczywiście:

ctrl + c + c

dla Maców z kolei:

cmd + c + c

3. Quizlet (odrobinka oczywistości?)

Bardzo możliwe, że dla większości z Was, ta aplikacja nie będzie niczym nowym, ale samo zestawienie nie mogłoby być kompletne, gdyby się tu nie znalazła.

Naprawdę, trudno znaleźć mi lepsze narzędzie do uczenia się słówek.

Sama apka, pozwala nam na tworzenie swoich lub wyszukiwanie cudzych zestawów i ich przerabianie na najróżniejsze sposoby – pisząc odpowiednik w drugim języku, wybierając go spośród czterech możliwości, mówiąc, rozwiązując testy i robiąc wiele innych aktywności.

Na to wszystko, mamy jeszcze główny tryb, “uczenia się”, gdzie system za pomocą stosowanych naprzemiennie, powyższych sposobów prowadzi nas przez cały zestaw, tak abyśmy jak najlepiej go zapamiętali.

4. Angielski w tłumaczeniach (książka do gramatyki)

Troszkę inna niż wszystkie, bo nie znajdziemy w niej klasycznych zadań do gramatyki, a zdania do tłumaczenia. Co wydaje się niepozorne, ale jednak uczy bardzo dużo!

Całość ma 6 tomów + kilka dodatków poza główną serią, więc jest co przerabiać.

Książka do nauki języka angielskiego

A jak dokładnie to działa?

Każdy temat, zawiera kilkadziesiąt zdań. Na jednej stronie książki, mamy je, zapisane po polsku i pole na wpisanie tłumaczenia. Na drugiej z kolei możemy zobaczyć samo tłumaczenie oraz wyjaśnienia konkretnych zabiegów i zasad występujących w zdaniach do przerobienia.

Idealnie będzie w takiej sytuacji zasłonić samą kolumnę z tłumaczeniem i próbować swoich sił, jednocześnie spoglądając w wskazówki!

Uczy się bardzo przyjemnie i przede wszystkim, bardzo dobrze, konkretne tematy wchodzą w krew! W końcu trudno, aby nie wchodziły, gdy piszemy po raz trzydziesty zdanie o zbliżonej konstrukcji ☀️

5. Słowniki – anglojęzyczne, jak i angielsko – polskie

W punkcie drugim wspominałem o aplikacji, która bardzo sprawnie tłumaczy konkretne zwroty, jak i pojedyncze słowa.

Działa świetnie, ale i tak, nigdy nie pobije słowników!

Dzięki nim od razu dowiadujemy się o wszystkich znaczeniach danego słowa, możemy sprawdzić transkrypcję fonetyczną, jak często (przez pryzmat statystyk) konkretny wyraz jest używany, i nie tylko!

I chyba trudno tu polecić konkretny, bo każdy z nich jest troszkę inny i tak naprawdę każdemu z nas, inny może akurat przypaść do gustu.

Ale w takiej sytuacji, wymienię może po prostu moje ulubione:

Także mam nadzieję, że wybierzesz najlepszy dla siebie!

6. Książki ze słownikiem

Bardzo ciekawe rozwiązanie – książki po angielsku, ale z tłumaczeniem konkretnych zwrotów na marginesie.

Całość jest podzielona poziomami (z tego, co pamiętam od A2 do C2), które decydują o trudności samej książki, jak i przetłumaczonych słów!

7. Reverso Context oraz Bab.la

Oba serwisy (oraz aplikacja i wtyczka do przeglądarki w przypadku pierwszej) tłumaczą nam konkretne słowa, ale trochę inaczej niż standardowe translatory.

Otóż poza samym zwrotem, w języku angielskim, wyświetlają również konkretne przykłady zdań, w których się pojawił.

A dzięki temu, konkretne elementy języka, możemy sobie po prostu dużo lepiej połączyć w głowie!

Kilka słów na koniec

Huh, zdaję sobie sprawę, że nie jest tego mało, ale jeśli tylko postanowisz zacząć korzystać z podanych narzędzi i zapoznać się z wymienionymi materiałami, to gwarantuję Ci – Twój angielski się poprawi, a poza tym, na pewno nie będziesz się nudzić!

I co jeszcze bardzo ważne – zawsze cudownie będzie, jeśli pochwalisz się tym, czego sam lub sama używasz, w komentarzu!

Może spróbujemy, z sekcji poniżej, zrobić kopalnię wiedzy o nauce angielskiego? 🌿

Komentarze

Może dodasz coś od siebie?