Trauma i trudne przeżycia. Czy możesz wyjść z nich jako ktoś silniejszy?

Psychologia 9 minut czytania

Siedzisz samotnie.

Próbujesz zrozumieć to, co się wydarzyło.

Wracasz do tego, chociaż zupełnie nie chcesz, rozmyślasz; jesteś w stanie poczuć ten ból ponownie.

Bijesz się z myślami, bijesz się ze zmysłami (one też dają o sobie znać), Twój umysł z kolei, usilnie próbuje coś zrozumieć. Wiesz, że to wszystko, zostanie w głowie na bardzo długo; usilnie nie chcesz, aby zostało na zawsze, bo nadzieje na to, że wszystko będzie jak dawniej, po prostu minęły.

I możesz mieć rację.

Na szczęście nie jest to pewne.

Co dzieje się z Tobą, po przeżyciu sytuacji skrajnej?

Na pewno nie zapomnisz wszystkiego, czego zdarzyło Ci się doświadczyć, natomiast gwarantowanym jest to, że w swojej głowie coś z tym zrobisz.

Co dokładnie?

Istnieją 3 opcje:

  1. Rzeczywiście będzie gorzej. Przybliżysz się do postaci dziecka, takiego, które potrzebuje. Potrzebuje większego poziomu bezpieczeństwa oraz komfortu fizycznego, jak i oczywiście (jak nie przede wszystkim) psychicznego.
  2. Wrócisz do poprzedniego stanu. Przetrawisz wszystko, co się stało i po dłuższym lub krótszym czasie przejdziesz z tym do porządku dziennego.
  3. Poprawi Ci się. I to poprawi się nie względem do tego, jak jest obecnie, a tego, jak było przed tym wszystkim, czego tak bardzo chciałoby Ci się uniknąć.

Tak, istnieje ta trzecia opcja, która jest czymś niesamowitym. Co powiesz na to, aby dowiedzieć się, jak można pomóc jej w zaistnieniu?

Jeśli jesteś za, to może najpierw dowiedzmy się o niej trochę więcej.

Wzrost posttraumatyczny (PTG)

Wzrost posttraumatyczny (PTG) – daleki, ale bardzo przychylny nam znajomy

I teraz będzie odrobinka teorii.

Zjawisko poprawy naszego wnętrza, po doświadczeniu przeżyć skrajnych lub traumy, pierwszy raz zdefiniowali jako Posttraumatic Growth (stąd akronim PTG) Calhoun oraz Tedeschi w roku 1995, w pracy pod tytułem „Trauma & transformation: Growing in the aftermath of suffering”.

W skrócie zakłada ono rozwój osoby dotkniętej traumą lub bardzo negatywnymi przeżyciami, w obszarach:

  1. kontaktów z innymi,
  2. obrazu samego siebie,
  3. funkcji poznawczych,
  4. sfery duchowej,
  5. temperamentu.

W takim razie, wg powyższych punktów, co może stać się z Tobą na skutek wzrostu posttraumatycznego?

W końcu najważniejsze. Czy w takim razie mogę zrobić coś, aby ten efekt u mnie zadziałał?

Jak się okazuje, tak.

Jak się okazuje, każdy może wykonać pewne kroki, aby przybliżyć się do poprawy swojego stanu w sytuacjach, o których tu dzisiaj mówimy:

1. Porządny pogrzeb

Nie mówię tu o fizycznym pogrzebie, choć z bólem trzeba to przyznać – w przypadku skali przeżyć, o których rozmawiamy, może być częścią pogrzebu metaforycznego.

Dokładnie, mówię tu o zamknięciu sprawy, która wywołała u Ciebie te wszystkie przeżycia. To jak możesz tego dokonać, zależy od Ciebie i konkretnej sytuacji, ale pewne jest to, że bez pełnego zamknięcia tematu, który na pewno usilnie męczy Twoje myśli, nie uwolnisz się od niego nigdy.

2. Otwartość na nowe doświadczenia

Cóż można tu powiedzieć – łatwiej zastępować trudne przeżycia nowymi, gdy tych drugich jest po prostu dużo!

3. Otwartość na inne osoby

Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie dla każdego z nas jest to łatwy obszar życia, ale warto zdać sobie sprawę, że jak wszystko, jest to po prostu umiejętnością, a każdej umiejętności można się nauczyć, jeśli tylko mamy do tego warunki (a każdy z nas może poznawać nowe osoby). Szczególnie, gdy ta umiejętność może nam pomóc podwójnie.

4. Gdy już jesteśmy przy osobach – zwracanie się po pomoc do najbliższych

Rodzina, przyjaciele, dobrzy znajomi. Każda z tych osób na pewno bardzo chętnie nam pomoże, czy to dobrą radą, czy odrobiną wsparcia.

5. Poczucie spójności

Pewnie znasz to uczucie, gdy chcesz zrobić coś naprawdę dobrego dla siebie. Poćwiczyć, zjeść zdrowy posiłek, odnowić kontakt ze starym znajomym, nauczyć się czegoś nowego. Tylko co dzieje się często w takiej sytuacji?

Nasze wnętrze rozdziera się na dwie części, jedna wie, że dana rzecz będzie dobra i poprawi naszą jakość życia, druga z kolei za wszelką cenę nie chce doprowadzić nas do zbędnego wydania choćby kalorii energii.

W takiej sytuacji warto posłuchać tej pierwszej i bez większego wachania zrobić dla siebie coś dobrego. Nie dość, że poczujemy się bardziej sprawczy, zgodni z samym sobą i szczerzy z samym sobą, to jeszcze sama, wykonana czynność będzie niosła swoją gamę benefitów.

6. Praca nad pewnością siebie oraz poczucie kontroli

Ta kwestia wpisuje się w pewien sposób w poprzedni akapit, bo samo poczucie spójności jest ich nieodłączną częścią. W końcu nie da się nie zgodzić, że czym bardziej sprawczy lub sprawcza się staniesz, czym lepiej będziesz się ze sobą czuć, tym łatwiej przejdziesz przez wszelkie przeciwności. W końcu tyle razem przeszliście, więc jak tu nie być dobrymi przyjaciółmi i nie szanować się wzajemnie.

Jak stać się silniejszym po traumie lub trudnym doświadczeniu?

Czy wobec tego wszystkiego, możemy się zupełnie uchronić przed trudnymi, a nawet skrajnymi doświadczeniami?

Chciałbym, aby tak było, ale niestety nie może. Nas, ludzi, psychicznie zranić można równie mocno, jak nie mocniej, co fizycznie, a to oznacza, że nie unikniemy wielu negatywnych emocji i problemów z nimi związanych.

Ale, jak się okazuje, potrafimy podjąć z nimi walkę, wyrównać straty, a nawet (i to jest najistotniejsze) znacznie się odbić.

Tylko czy to wszystko nie jest też trochę iluzją?

Nasze mózgi mają tę niesamowitą cechę, umiejętność dopowiadania sobie historii z przeszłości w taki sposób, aby brakowało w nich tych bardziej negatywnych stron. Dodatkowo uwielbiają one postrzegać najróżniejsze sytuacje, jako pozytywne dla nas samych, wypełnione sensem i rozwijające.

Stąd też, w pełni uzasadniona krytyka całego zjawiska wzrostu posttraumatycznego, twierdząca, że tak naprawdę nic takiego nie istnieje, a osoby, które uważają, że tego doświadczyły, zostały tak naprawdę zmanipulowane przez własny umysł.

Tylko czy tak naprawdę ma to znaczenie? Bez względu na to, czy PTG jest iluzją, czy faktycznym doświadczeniem, osoby go doświadczające, stają na nogi, czują się lepiej, a ich życia stają się bardziej wartościowe, sensowne i radosne.

A o to w tym wszystkim chyba chodzi. W końcu, wg statystyk praktycznie każdy z nas doświadczył, lub kiedyś doświadczy swego rodzaju traumy lub skrajnych przeżyć.

A skoro tak jest, to lepiej dla każdego z nas wiedzieć, że mamy możliwości, aby coś z tym zrobić.

Trzymaj się ciepło i do następnego.


PS. Patrząc na to, przez ile czasu mieliłem w głowie ten temat i jak długo mielę inne, to chcę Cię bardzo mocno prosić o zostawienie czegoś po sobie. Daj znać, co sądzisz o tym temacie, jak i również czy tego typu kwestie w ogóle mają szansę być dla Ciebie interesujące. Dzięki ✨

Jeśli tylko chcesz dowiedzieć się jeszcze więcej, to zapraszam do źródeł:

Komentarze

Może dodasz coś od siebie?